Co dalej z projektem „Modlińska 257”?

8 grudnia 2016 o godz. 18.00 w Sali konferencyjnej ratusza dzielnicy Białołęka odbyło się otwarte spotkanie dotyczące losów historycznej posesji przy ulicy Modlińskiej 257.

Spotkanie prowadziła Marzena Gawkowska rzecznik prasowy dzielnicy, towarzyszyły jej Anna Rurka, Monika Ratajczak (szefowa Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami dzielnicy Białołęka) oraz Agnieszka Siełuszek z Biura Rozwoju Gospodarczego m.st. Warszawy. Głównym punktem programu było zaprezentowanie projektu rewitalizacji i zagospodarowania budynku przy Modlińskiej 257, przygotowanego na podstawie przeprowadzonych w 2015 roku konsultacji społecznych.

W zaprezentowanym projekcie uwzględniono dużą część zgłoszonych podczas konsultacji propozycji. Według planów w budynku znajdzie się miejsce m.in. na salę prób muzycznych (w piwnicy). Na parterze zaplanowano „wielofunkcyjne sale aktywności” i miejsce spotkań organizacji pozarządowych, wyżej znajdzie się czytelnia, ekspozycja historyczna i pracownia plastyczna. W oficynach zorganizowane zostaną: warsztat i klubokawiarnia. Na dziedzińcu znajdzie się miejsce na niewielką scenę. Nie udało się, jak pierwotnie planowano, powiększyć terenu centrum o ponad 2000 m2 należących do sąsiadującego zakładu opiekuńczo-leczniczego. W związku z planami rozwoju ośrodka być może uda się uzyskać ok. 200 – 300 m2, ale wymaga to dalszych uzgodnień.

​Plany w formie prezentacji, dostępne są tutaj.

Dobrą wiadomością było wpisanie Modlińskiej 257 na pilotażową listę stołecznego programu Miejsc Aktywności Lokalnej. Do programu zakwalifikowano 32 miejsca w Warszawie, w tym 3 na Białołęce. Modlińska 257 znalazła się wśród dziesięciu projektów, które mają zostać wdrożone w pierwszej kolejności. Zwiększa to szanse na sfinansowanie kosztownego remontu zabytkowego budynku przy pomocy środków nie pochodzących z budżetu dzielnicy.

Gorszą wiadomością było to, że w tej chwili nie da się nawet w przybliżeniu przewidzieć, kiedy Miejsce Aktywności Lokalnej Modlińska 257 zacznie działać. Dopiero teraz zaczną się niezbędne przy remoncie i dostosowaniu do przewidzianych funkcjonalności zabytkowego obiektu uzgodnienia i procedury administracyjne.

Należy się cieszyć, że udało się nie tylko ocalić jeden z nielicznych białołęckich zabytków, posiadający w dodatku niezwykle ciekawą historię, a także zapewnić jego rewitalizację i to bez nadwyrężania napiętego budżetu Białołęki.

(KG)

Podaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *